Świat według Goszy...
niedziela, 4 stycznia 2026

Zwariowałam i vloguję!

›
Szaleństwo ostatnich miesięco-tygodni trwa. Nasuwa mi to nawet kilka fajnych tematów na posty, ale jednak czas pożytkuję z dala od monitorów...
niedziela, 2 listopada 2025

Do dna!

›
Mój ulubiony "projekt" ostatnio to "projekt denko", który chyba kojarzą już tylko milenialsi, nie wydaje mi się aktualni...
niedziela, 26 października 2025

Rutyna zabija?

›
Być może, ale nie mnie...  W ostatnim czasie, na przestrzeni paru tygodni, ale też właściwie od miesięcy, odnoszę wrażenie, że moje życie pr...
czwartek, 16 października 2025

Nieznajomość prawa szkodzi!

›
Ostatnio nachodzi mnie myśl, że powiedzenia i mądrości ludowe są naprawdę... mądre. Może to trochę jak z horoskopami, że właściwie zastosowa...
poniedziałek, 13 października 2025

Znak(i) na papierze

›
Indoktrynowana mądrą częścią mojego Instagrama od dłuższego czasu wiedziałam, że jest takie mądre czasopismo jak "Pismo". Światopo...
poniedziałek, 29 września 2025

A co jeśli...

›
...wszystko będzie dobrze i się ułoży? Ostatnio przeżywam kumulację zmian życiowych i związanego z tym stresu. Nawet jeżeli zmiany są dobre ...
poniedziałek, 15 września 2025

Nigdy nie mów nigdy!

›
Niby utarty frazes i niby można myśleć, że nas to nie dotyczy. Przynajmniej ja tak myślałam, a życie skutecznie udowadnia mi, że można międz...
›
Strona główna
Wyświetl wersję na komputer

O mnie:

Moje zdjęcie
Gosza
Cześć! Tu Gosza. Tu dziewczyna taka trochę: trochę weganka, trochę wie czego chce, trochę zabawna, trochę inteligentna, trochę zadowolona z życia, a trochę - bywa, że bardzo - smerf-maruda. Nie umiem w związki. Chyba nie umiem też w życie i ludzi, ale staram się. Ekscytuję się na etapie planowania, a dramatyzuję po fakcie. Słomiany zapał do wielu, ale nic na serio. No bo wszystko tylko trochę. Wiele lat temu prowadziłam już tego bloga... Tak jakby nic się nie zmieniło... ale czy aby na pewno? Zadaje sobie to pytanie i może nowe zapiski na to odpowiedzą. Bo to, że się nic nie zmieniło, to nie byłaby oczekiwana odpowiedź, a takowa nasuwa się pierwsza. A może zmieniło się, ale tylko trochę? Jak inaczej odbierać życie, żeby nie miało się wrażenia, że nic się nie zmienia?
Wyświetl mój pełny profil
Obsługiwane przez usługę Blogger.