Wybrałam się oczywiście na polecaną przez siebie promocję obowiązującą w ten weekend w sklepach C&A. Równie oczywiste, że nie wyszłam z pustymi rękoma ;). Choć narzekam na stan swojego budżetu, to jeszcze słabo opanowałam sztukę odmawiania sobie wielu rzeczy... :(. Nie jest to chwalebne i plan na jesień mam taki, by zaoszczędzić na zbędnych wydatkach. Co nie znaczy, że zakupy w C&A były zbędne ;P. Wręcz odwrotnie, w dodatku jestem bardzo zadowolona z tego deal'u.
Chciałam Wam pokazać własnoręcznie zrobione zdjęcia, jednak nie czuję się dobrze w roli fotografa mody. Postawiłam więc na zdjęcia z e-sklepu.
Co jakiś czas staram się inwestować w klasykę i taki jest mój pierwszy wybór. Czarny kardigan, zapinany na guziczki, z długim rękawem. Jest bardzo miły w dotyku - materiał to 70% wiskozy i 30% nylonu. Mam nadzieję, że będzie się dobrze nosił i się nie zmechaci.
Nie jestem pewna czy to w 100% ten sam model, który kupiłam bowiem mój wydaje się grubszy (ten trochę prześwituje). Choć guziczki i kieszonki oba mają takie same ;). |
Kosztował 39,90, w domu zauważyłam, że metka była przeklejona i wcześniej kosztował 44,90. Oprócz tego zniżka -20% i ostateczna cena: 31 zł :).
Drugi nabytek jest zdecydowanie bardziej elegancki i przez to podoba mi się jeszcze bardziej. To luźna bluzka z kolekcji Cindy Crawford at C&A. Dostępna w dwóch kolorach: białym i pomarańczowym, ja wybrałam ten drugi.
Powiem Wam, zupełnie nieskromnie, że na mnie wygląda chyba lepiej niż na tej modelce ;) Zdjęcie bez modelki jest malutkie, ale bluzka prezentuje się lepiej: |
Szczególnie podoba mi się jak układa się z tyłu. Na zdjęciu tak, w rzeczywistości jeszcze lepiej:
Kosztowała 56 zł, już ze zniżką.
To już wszystkie moje zakupy. Nie chciałam więcej szaleć w myśl zapowiadanej powściągliwości w wydawaniu pieniędzy. Czas pokaże jak dotrzymuję obietnic ;).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz