środa, 26 września 2012

-20% na wszystko C&A

Dziś w gazecie przeczytałam ogłoszenie o akcji C&A pod hasłem "Rodzinne dni". W dniach 27 września - 1 października zniżką -20% objęta jest cała kolekcja w sklepach stacjonarnych i tym internetowym (klik!). Myślę, że jest to dobra okazja by przeglądnąć propozycje marki na jesień, a i może skusić się na jakiś zakup. Zawsze o 1/5 cena będzie niższa ;).

Mikrodruczkiem dopisane, że rabat nie łączy się z innymi rabatami. Oczywistość ;). 
Jeśli chodzi o markę C&A - mam kilka rzeczy i jestem z nich zadowolona, ale słyszałam także negatywne opinie co do jakości. Ciężko mi się więc wypowiadać za wszystkich, moje zakupy były do tej pory udane: rzeczy nie niszczą się przedwcześnie, nie tracą fasonu, a ponadto potrafią trafić się śmiesznie tanio :). Zaglądnę więc na dniach do sklepu, może uda mi się upolować coś w naprawdę atrakcyjnej cenie, szczególnie że rozglądam się ostatnio za jakimś ciepłym, jesiennym sweterkiem :).

A Wy lubicie ciuchy i dodatki z metką od C&A? :)

Update


Nudny miesiąc zmobilizował mnie do nadgonienia mojej krzyżykowej roboty. Tak się prezentuje obrazek na parę dni przed zaprzestaniem pracy:



Nie będę ukrywać - powrót do Poznania i studenckiego życia nijak się ma do haftowania ;). Dlatego myślę, że kolejna aktualizacja postępów pracy po kolejnej dłuższej przerwie, prawdopodobnie w okresie bożonarodzeniowym. Ale jako, że już trochę znam siebie to nie obiecuję, bo równie dobrze z tym tematem mogę powrócić dopiero w następne wakacje ;).

Pozdrowienia dla wszystkich okazjonalnie "działających" w różnych dziedzinach ;) !

wtorek, 25 września 2012

Piosenka dnia

Na sam początek startuję z cyklem "Piosenka dnia", bo chciałam Wam przedstawić piosenkę, którą ostatnimi czasy namiętnie zapętlam. Niewiarygodnie podoba mi się także video do niej:

Florence And The Machine - "Breath Of Life":


Florence Welch kłaniam się za wielki głos i w ogóle kupuję ją w całości. Jednak nagroda najbardziej należy się twórcom klipu - wystarcza mi on za wszystkie zwiastuny do filmu "Królewna Śnieżka i Łowca". Pomijam, że i muzyka, i wokal jest klasą samą w sobie, jednak ponad to niesamowite wrażenie na mnie robi wideo. Zdawałoby się tyle dobrej akcji w tym filmie, fantastyczne kino na najwyższym poziomie... Okazuje się, że recenzenci nie zostawiają suchej nitki na tej produkcji. Osobiście nie oglądałam i naprawdę nie wiem czy żałować, czy nie. Bo piosenka sprawia, że mam ochotę obejrzeć film natychmiast, ale opinie zupełnie mnie nie przekonują.

Zapewne nie oprę się i zwyczajnie z ciekawości obejrzę niedługo "Królewnę Śnieżkę i Łowcę" (będzie to nie lada wyczyn, gdyż nie należę do fanów Kristen Stewart i generalnie pomijam filmy z jej udziałem). W "Królewnie..." bardzo ciekawią mnie efekty specjalne i piękna Charlize Theron. Mam również nadzieję, że cała ścieżka dźwiękowa jest tak dobra jak piosenka przewodnia. Wtedy wszelkie barki mogą zostać nadrobione ;).

A Wy widziałyście ten film? Może ktoś ma odmienne od recenzentów zdanie - chętnie wysłucham :).

niedziela, 16 września 2012

Cisza w eterze

Chciałabym się usprawiedliwić za nieobecność na blogu. Wrzesień to jak na razie wyjątkowo nijaki miesiąc dla mnie. Nie dzieje się nic pasjonującego, ani inspirującego - dlatego w postach taka cisza. Nie lubię robić czegoś "na odwal", byle jak, więc daruję sobie pisanie wypocin, które z trudem wymyślę. Nie były by one ani fajne, ani autentyczne. Mam nadzieję, że nie macie mi tego za złe :).

Sama się dziwię takiemu stanu rzeczy, bo dni mijają mi szybko i w sumie mam co robić. To zrobię coś w domu, to pojadę na zakupy albo do miasta, załatwić poszczególne sprawy. Póki jestem jeszcze w Słupsku przeznaczam czas na różne formalne zaległości czy wizyty lekarskie. Całe dnie niby mam zajęte, chociaż niczym szczególnie ambitnym, a czasami mam wręcz wrażenie, że totalna nuda opanowała końcówkę wakacji. 

Mam nadzieję, że Wasz czas pożytkujecie aktywniej i przyjemniej ;). Jak tylko przejdzie mi marazm blogowy odezwę się z czymś (oby ;) ) ciekawym :).

Pozdrawiam! 

wtorek, 11 września 2012

Czas na wizytę w Douglasie!

Szykuje się naprawdę fajna promocja w perfumeriach Douglas. Informację znalazłam w magazynie dostępnym w drogerii:


Może już wiecie o tej akcji, ja jednak dowiedziałam się kilka dni temu i nie chciałam by ktoś zainteresowany ją przegapił:



Tak więc oddając dowolną używaną maskarę otrzymamy w ramach wymiany jedną z mascar Clinique (do wyboru są trzy - więcej info na zdjęciach). Akcja rozpoczyna się już w ten czwartek piątek oczywiście :P, 14 września.

Czytałam na blogach o tej samej promocji, ale dotyczyła zagranicznych drogerii. Cieszę się, że mamy okazję na taki barter w Polsce.

Ja wybieram się do Douglasa, a Wy? :)

poniedziałek, 10 września 2012

Coś pięknego

Taka sypialnia jest według mnie arcynastrojowa ;)

Źródło:  kwejk.pl
PS. W internecie można odnaleźć multum masę inspiracji do urządzania domu, wystroju wnętrz czy po prostu desingu. Jeżeli chcecie mogę wstawiać co jakiś czas zdjęcia, które szczególnie mnie zainspirowały i przypadły mi do gustu. Bardzo żałuję, że nie można wszystkich takich aranżacji przekopiować do swojego domu ;).

Ale o to się postaram:

Źródło: profil Kocham spać! na FB

czwartek, 6 września 2012

Suits - serial warty obejrzenia

Wstyd się przyznać, ale jedynym powodem, dla którego nic tu nowego nie piszę jest fakt, że niesamowicie wciągnął mnie kolejny serial. "Suits" (pol. W garniturach) to serial opowiadający pełną intryg i walki o władzę historię, rozgrywającą się w kancelarii prawnej. Tajemnice i kłamstwa to norma. To niesamowicie wciąga i powoduje, że każdy odcinek ogląda się w napięciu. Do tego genialne kreacje aktorskie! Tu muszę się zgodzić w całości z fragmentem recenzji z portalu Filmweb, który zacytuję: 
"Kolejnym czynnikiem, który działa na korzyść produkcji amerykańskiej stacji, jest obsada. Składa się ona z mało znanych, ale świetnych aktorów, którzy z największą dbałością o szczegóły wcielają się w swoje postacie. Harvey Specter (Gabriel Macht), Mike Ross (Patrick J. Adams), Louis Litt (Rick Hoffman), Jessica Pearson (Gina Torres) i wiele postaci drugoplanowych nadaje serialowi specyficzny klimat, który wciąga na bardzo długo i pozostawia pewnego rodzaju niedosyt - a zaspokoić go można jedynie przez obejrzenie kolejnego odcinka." 
Naprawdę postaci są genialnie obsadzone i fantastycznie zagrane. Na plus zaliczę także dość dużą dawkę humoru i zmienność akcji. Jeśli chodzi o jakiś minusik - na początku trochę ciężko było mi połapać się w wątkach stricte prawniczych; pojąć zasady co, jak i z czego wynika, ale w żadnym stopniu nie zniechęciło mnie to do tej produkcji. 

Dziękuję więc mojej Współlokatorce, która namówiła mnie na rozpoczęcie przygody z serialem "Suits", ale będą ją przeklinać, za to, że obejrzałam wszystko już teraz, a kolejne odcinki będę dopiero w styczniu :(. Jakby nie można było mnie na mówić dwa miesiące później?;) Nigdy nie umiem przeboleć tak długiego czasu oczekiwania, kiedy chciałby się mieć dalszy ciąg już i natychmiast.

Źródło: internet. Dodam jeszcze,że w serialu jest na kim oko zawiesić ;) ; rzecz dzieje się w przepięknych, przeszkolonych biurach na Manhattanie; a osobiście wmawiam sobie, że tak jak bohaterki serialu, będę i ja się ubierać,  chodząc do pracy ;) .